|
Za tym blogiem stoją
Bartek (1987) - fan Ruuda Gullita, którego pamięta z racji fryzury a nie gry oraz Leeds Utd, gdy prowadził je David O'Leary; trwające do dziś dzieciństwo spędza na fascynacji strojami piłkarskimi Przemek (1984) - przez pół życia próbujący łączyć sport z socjologią i socjologię ze sportem; jego rejestr Polaków grających za granicą oraz obcokrajowców grających w Polsce jest obecnie dwa razy dłuższy niż równik Radek (1978) - jedyny żyjący fan mistrzostw świata Italia 1990 oraz największy kibic Giuseppe "Il Principe la Roma" Gianniniego; kapłan kultu charyzmatycznych rozgrywających z numerem 10
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wciskanie maszynki Lewandowskim. Czas na Coca-Colę
Nie minęło dużo czasu od momentu, gdy Przegląd Sportowy po przegranym 0:2 meczu Polski z Włochami dał na swojej pierwszej stronie reklamę z cieszącym się Jakubem Błaszczykowskim. Przy tej okazji w notce Jak prasa sportowa się sprzedaje, czyli kup pan okładkę, wylałem z siebie zalegające pokłady złości na wydawców. Że z okładek machają do nas reklamowanymi butami i grami piłkarze (a w skrajnych przypadkach - Tomasz Kot jako reprezentant Netii). Styczniowy numer Magazynu Futbol każe mi zrewidować stwierdzenie, że Rubikon śmieszności i absurdu w tej dziedzinie został przekroczony. Okładka czasopisma z Robertem Lewandowskim w koszulce Gillette Fusion ProGlide, maszynką w prawej dłoni i piłką w lewej oraz tytuł ''Ostry człowiek roku'' to dopiero przygrywka. Choć moją czujność powinien wzmóc fakt, że pod względem - hm - budowy (otwierania się?) to dziwna okładka. Gdy otworzymy ją (podkreślam - okładkę, nie czasopismo) ujrzymy - nie inaczej - rozkładówkę reklamową Gillette. Ale danie dnia jest dopiero na stronach 20-21. Próżno szukam napisu ''reklama'' czy też ''artykuł sponsorowany'', więc zabieram się do lektury. Przecież to nie do pomyślenia, by można było zrobić rozmowę z Człowiekiem Roku Magazynu tylko i wyłącznie o goleniu się. Niemożliwe? A jednak. Cytuję tylko pytania, bo odpowiedzi piłkarza (rozsądne na ile to możliwe) nie są dla mnie w tej sprawie tak istotne.
Zostałeś twarzą Gillette, czyli hasło ''Golimy frajerów'' jak najbardziej obowiązuje? Masz nową maszynkę, to teraz wszystko musi iść gładko. Czy maszynka jest tak samo skuteczna jak Ty? Czy pianka Gillette zapewnia golenie tak gładkie, niczym awaryjne lądowanie w wykonaniu kapitana Wrony? Wcześniej twarzami Gillette byli między innymi francuski piłkarz - Thierry Henry, amerykański golfista - Tiger Woods i szwajcarski tenisista - Roger Federer. To zaszczyt dołączyć do tak zacnego grona. Co myślałeś wtedy, gdy oglądałeś reklamy Gillette? Kogo cenisz bardziej: Federera, Woodsa czy Henry'ego? Jak często się golisz? Pewnie narzeczona Ania ma pretensje, kiedy drapiesz. Nie chce się wtedy przytulać? Jakiej maszynki używasz do golenia? Wolisz golić się używając pianki, czy może żelu? Miałeś wąsy lub brodę? Niektórzy piłkarze są przesądni i nie golą się w dniu meczu. Ty także? Czy masz inne boiskowe przesądy? Czy uważasz, że depilacja jest męska? Zostajesz twarzą coraz innych wielkich firm, koncernów [to nawet nie po polsku]. Jak radzisz sobie z popularnością?
Ufff. Ok, może się nie znam, ale czy czytelnik - oprócz informacji, że Lewandowski jest twarzą Gillette - nie zapamięta przede wszystkim, że piłkarz był bohaterem tak niemożliwie absurdalnej rozmowy? Że tekstem numeru w Magazynie Futbol jest tekst reklamowy, a Gillette nie zna granic we wciskaniu czytelnikom swoich maszynek? Ja tak właśnie zapamiętam. Gdyby jednak taka Coca-Cola, której Robert Lewandowski też jest ambasadorem, zechciała powtórzyć w MF manewr Gillette'a, załączam gotową listę pytań. Gratis!
Zostałeś twarzą Coca-Coli, a przed nami Euro 2012, czyli hasło ''Coraz bliżej święta'' jak najbardziej obowiązuje? Masz nowy napój, to teraz zostaje zaspokoić pragnienie strzelania goli. Czy napój jest tak samo skuteczny jak Ty? Czy zakrętka do Twojej butelki jest zawsze tak samo mocno dokręcona, jak dokręcona jest śruba na treningach Franciszka Smudy? Wcześniej twarzami Coca-Coli były nieznane z imienia i nazwiska dziewczyny, ciężarówki, misie polarne i Święty Mikołaj. To zaszczyt dołączyć do tak zacnego grona. Co myślałeś wtedy, gdy już w październiku słyszałeś ''Coraz bliżej święta''? Kogo cenisz bardziej: Świętego Mikołaja, ciężarówki, czy misie polarne? Jak często żłopiesz Colę? Pewnie narzeczona Ania ma pretensje, kiedy po wypiciu Coli, głośno Ci się odbija. Nie chce się wtedy przytulać? Jak wielkich szklanek używasz do picia? A może wolisz walić Colę z gwinta? Miałeś wąsy lub brodę? Niektórzy piłkarze są przesądni i nie używają Coli jako popity w dniu meczu. Ty także? Czy masz inne boiskowe przesądy? Czy uważasz, że picie Coca-Coli Light albo Coca-Coli Zero jest męskie? Zostajesz twarzą coraz innych wielkich firm, koncernów. Jak radzisz sobie z absurdalnymi rozmowami? B. PS Dziś urodziny ma jeden z legendarnych bramkarzy ekstraklasy - niesamowity Gu! Pan Trener Jacek Znakomity Szacunek Grembocki wiedział, że Robuś pójdzie za pięć milionów wtorek, 24 stycznia 2012, badzi
Komentarze
Gość: LA, 188.146.208.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/01/24 12:30:50
Najlepsze te pytania, które wymyślił pan odnośnie Coca-Coli. Śmiałem się chyba ze 20 minut.
Gość: myla, 188.147.232.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/01/24 13:21:39
Szkoda Magazynu Futbol, moim zdaniem jeszcze jakiś czas temu było tam co poczytać. W każdym razie wiadomo dlaczego tak nagle obniżyli cenę o połowę. Gilette, najepsze dla mężczyyyyyyyznyyyy.
2012/01/24 13:57:38
Też kiedyś robiłem taki podrzędny piłkarski magazyn o pewnym rodzimym klubie samemu (w sensie - składając i część pisząc) i było równie zabawnie. Choć, niestety, mi nikt nie zapłacił grosza ani nawet nie dał żyletki za materiały reklamowe. Damn.
2012/01/24 15:34:16
Jednym słowem czysty zysk dla wszystkich, tylko nie dla czytelnika...
2012/01/24 16:03:16
"Próżno szukam napisu ''reklama'' czy też ''artykuł sponsorowany'', więc zabieram się do lektury."
A czy autor tego bloga podpisał po lewej reklamy AdTaily, że są to reklamy? Nie. 2012/01/24 18:00:43
@Przemysław Bazanowski
Miała być błyskotliwa riposta a wyszło jak zwykle. 2012/01/24 20:15:46
Co do samego Magazynu Futbol, to muszę się przyznać, że jak wyczytam gdzieś o Arsenalu LONDYN, albo Chelsea LONDYN, albo, że Tottenham gra na White Hart LINE to już drugiej szansy nie ma. W Internecie można jeszcze nabluzgać, w wersji analogowej portfel się obraża.
|
Czy Lewandowski nie jest przy okazji pierwszy, który nie wpadł w "klątwę gillette" ?