Futbol jakiego nie znacie. Niepopularności, introwertyczne ciekawostki i rzeczy, które moglibyście wiedzieć o piłce, ale nie wiecie czy chce Wam się o nie spytać. Trzej bracia, trzy pióra, trzy wizje.

Za tym blogiem stoją
bracia Nosalowie:

Bartek (1987) - fan Ruuda Gullita, którego pamięta z racji fryzury a nie gry oraz Leeds Utd, gdy prowadził je David O'Leary; trwające do dziś dzieciństwo spędza na fascynacji strojami piłkarskimi

Przemek (1984) - przez pół życia próbujący łączyć sport z socjologią i socjologię ze sportem; jego rejestr Polaków grających za granicą oraz obcokrajowców grających w Polsce jest obecnie dwa razy dłuższy niż równik

Radek (1978) - jedyny żyjący fan mistrzostw świata Italia 1990 oraz największy kibic Giuseppe "Il Principe la Roma" Gianniniego; kapłan kultu charyzmatycznych rozgrywających z numerem 10

Locations of Site Visitors

Blog > Komentarze do wpisu
Ralph Klein, pierwszy sportowy idol Izraela

Gdy Maor Melikson wahał się niczym panna na wydaniu, w której reprezentacji by tu zagrać, to w tle jego groteskowych wyborów pojawiła się postać o wiele o niego większa i o wiele tragiczniejsza. Na świetnym blogu Przemka Zycha podczas wywiadu z Izraelczykiem pojawia się ona w nawiasie, ale warto ją z tego nawiasu wyciągnąć. Ralph Klein - to o nim mowa.

Klein przyszedł na świat w 1931 roku w żydowskiej rodzinie w... Berlinie. W obliczu uruchomienia wojennej maszyny jego familia postanowiła przenieść się do Budapesztu. Tutaj cała rodzina została jednak ujęta. Ojca wysłano do Auschwitz (gdzie szybko zginął), ale reszta familii uratowała się z transportu dzięki akcji legendarnego szwedzkiego dyplomaty Raoula Wallenberga (kolejna niezwykła postać). Matka wraz z małymi Kleinami została na Węgrzech.

Ralph szybko zaczął przejawiać talent do wszystkich sportów, za jakie się wziął. Zdecydował się jednak na uprawianie koszykówki i szybko załapał się do węgierskiej ligi basketu. Jednak w 1951 roku postanowił wraz z rodziną wrócić do Izraela.

W nowym państwie z miejsca stał się koszykarskim guru. Grając przez dekadę w Maccabi Tel Awiw zdobył z tym klubem osiem krajowych mistrzostw i sześć pucharów. Stał się również podporą reprezentacji Izraela. W jej barwach wystąpił na IO 1952, MŚ 1954 oraz czterech EuroBasketach - 1953, 1959, 1961 i 1963.

Został pierwszym izraelskim idolem sportowym. Rok po ostatnim europejskim czempionacie Klein postanowił zakończyć zawodniczą karierę. Prawdziwe sukcesy miały jednak dopiero przyjść.

Zaraz po zejściu z boiska zajął bowiem miejsce na ławce trenerskiej. Przez pięć lat wprawiał się w fachu prowadząc izraelską młodzieżówkę, by w 1969 roku objąć swoje ukochane Maccabi. I stworzył w Tel Awiwie najmocniejszą ekipę w historii tamtejszej koszykówki. Jego team w latach 1970-1983 wygrywał we wszystkich ligowych sezonach! Poza tym to pod jego właśnie wodzą genialny zespół z takimi zawodnikami jak Tal Brody i Miki Berkovich zwyciężył w Eurolidze! Po dramatycznym meczu i pokonaniu w finale włoskiego Mobilgirgi Varese (78-77).

Po tym sukcesie Klein objął - równolegle - również reprezentację Izraela. Przez sześć lat zarządzania ekipą z Kraju Dawida wywalczył z nią wicemistrzostwo Europy (1979), dwukrotnie również był szósty (1981 i 1983). Uczynił z Izraela czołową drużynę Starego Kontynentu. I wtedy zdecydował się na niezwykły krok. Postanowił... przenieść się do Niemiec. Klein po latach tłumaczył to w następujący sposób: Dla mnie te przenosiny oznaczały triumf Niemców powojennych nad Niemcami nazistowskimi. O ile władze i kibice Maccabi przyjęli decyzję ze zrozumieniem i szacunkiem, o tyle konserwatywno-radykalne środowisko żydowskie szalało, wyzywając Kleina od zdrajcy, sprzedawczyka i osoby hańbiącej pamięć ginących w Auschwitz ojców. Podobno słowa te bolały go do końca życia.

W Niemczech (RFN) stworzył podwaliny nowoczesnej koszykówki. Z reprezentacją wystąpił na IO 1984 oraz EuroBaskecie 1985 (organizowany w Niemczech, gospodarze zajęli bardzo dobre 5. miejsce) oraz MŚ 1986. Równolegle prowadził też klub Saturn Kolonia. Jego praca da efekty po latach - Niemcy zostaną mistrzami Europy 1993 oraz brązowymi medalistami MŚ 2002. Co ciekawe jednak, gdy Niemcy mierzyli się z Izraelem, coach nie pojawiał się na ławce, a zespół prowadzili jego asystenci.

W 1986 roku Klein postanowił zakończyć działalność trenerską. Wrócił do Izraela i uczył tam dzieci basketu. W 2006 roku człowiek określany jako "Mr. Basketball" otrzymał za swoją działalność Israel Prize - najwyższą państwową nagrodę dla wybitnych obywateli Izraela, a rok wcześniej został uznanym 67. największym Izraelczykiem wszech czasów. W 2008 roku zmarł na raka okrężnicy zostawiając żonę, trójkę dzieci i miliony pogrążonych w smutku fanów basketu. Dla niektórych środowisk na zawsze pozostał jednak zdrajcą plującym na żydowskie państwo.

W 2011 roku do izraelskich kin wszedł poświęcony Kleinowi film "Playoff", który nakręcił jeden z najbardziej wziętych tamtejszych reżyserów Eran Riklis (w Polsce znany m.in. z niezłej "Misji kadrowego").

Więcej o Kleinie można przeczytać tutaj. Niezwykła postać.

P.

wtorek, 07 lutego 2012, badzi